«

»

Rzeszów przeciwko imigrantom – pikieta

Reakcją rzeszowskich środowisk narodowych wobec dołączenia prezydenta miasta do chóru samorządowców, którzy wyrażają wolę ściągania polskich miast imigrantów, była organizacja pikiety. Jej uczestnicy, w liczbie około 250 osób, wyrazili społeczne oburzenie wobec działań i deklaracji prezydenta Ferenca.

Pikieta antyimigrancka odbyła się w sobotę 8 lipca na rzeszowskim rynku. Choć polski rząd oddalił wizję przyjazdu do naszej Ojczyzny nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, to prezydent Rzeszowa podpisaną 30 czerwca deklaracją Unii Metropolii Polskich dał zrozumienia, że przy odmiennych warunkach politycznych chętni by ich widział w swoim mieście.

Reakcja społeczeństwa mogła być tylko jedna: nie ma na to zgody!

W czasie pikiety, oprócz szeregu przemówień, odczytano również nasze wspólne stanowisko, które dokładnie tłumaczy powody naszej dezaprobaty wobec działań prezydenta Rzeszowa.

Naszemu zgromadzeniu towarzyszyła kontrdemonstracja działaczy skompromitowanego Komitetu Obrony Demokracji oraz lewackiej partii Razem. W ciszy wyrazili oni aprobatę dla prezydenta Ferenca oraz pomocy uchodźcom. Milczenie to można również odczytać, jako brak sensownych argumentów za sprowadzeniem do Polski i Rzeszowa islamskich imigrantów.

Warto zaznaczyć, że tego typu manifestacje odbyły się tego dnia w 11 miastach Polski, tj. wszędzie tam, gdzie włodarze podpisali 30.06.br. deklarację związaną z przyjęciem imigrantów. 

W Rzeszowie pikieta zgromadziła ok. 250 osób popierających nacjonalistyczne stanowisko, w tym działaczy MW z innych podkarpackich miast, Radomia czy Tarnowa, ONR, Narodowego Rzeszowa, Ruchu Narodowego, a także mieszkańców miasta.

Napędzanych przez czołowe lokalne media przeciwników społecznego ładu ibezpieczeństwa w Rzeszowie przybyło ok. 50  osób.